jeśli zapytasz siebie dlaczego mój królik jest smutny? albo dlaczego twój królik nie ma ochoty na zabawę?, trafił na idealną stronę. W tym artykule autorstwa PeritoAnimal wyjaśnimy główne przyczyny smutnego królika i podpowiemy, co możesz zrobić, aby poprawić samopoczucie swojego pupila. Dobre czytanie. Witajcie. Szukam po internecie informacji ale nigdzie nie mogę znaleźć. Kure przytrzasnelo drzewo prawdopodobnie w nocy. Dziś rano leżała zaklinowana. Ma rozcięte koło oka i na szyji od góry. Przemylam rany solą fizjologiczna. Kura nie chce jeść siedzi w jednym miejscu. Przejdzie się kilka kroków i nadal siedzi. Dajemy jej wodę Dlaczego mój królik wyrywa sobie sierść? Diś rano weszłam do pokoju i w klatce mojego królika leżą kępy futerka. Czy on mógł sobie wyrwać? Spotkał się ktoś z was z takim zachowaniem? Dlaczego tak się dzieje? Zobacz 11 odpowiedzi na pytanie: Dlaczego mój królik wyrywa sobie sierść? Kiryski dlaczego? zauważyłam ze ostatnio moj kirysek zachowuje sie dziwnie. siedzi na dnie akwarium (60l) i nie je tylko siedzi w jednym miejscu. oprócz jego mam jeszcze w akwa 3 kiryski 3 molinezje i gupiki. czy wiecie dlaczego tak jest? da sie to wyleczyć? czy moze zarazic pozostale kiryski? czy mam go odizoliwac? z gory dziekuje za pomoc Dlaczego czy mój kot siedzi w kącie i gapić się na mnie? Najprawdopodobniej Twój kot jest po prostu znudzony. Niektóre koty siedzą tam i gapią się i mogą czekać, żeby zobaczyć, co zrobisz. Wiadomo nawet, że młodsze koty robią to, czekają, aż się zbliżysz, a następnie uderzają lub w inny sposób atakują twoje kostki! Może bije mi w dekiel ale chciałem zebrać wszystko w jednym miejscu i założyłem jakiś czas temu bloga. Będę tam pisał o tym co ostatnio robiłem etc. A może pojawi się tam kiedyś coś więcej ;) Zarówno osad, jak i kamienie mogą formować się w obu nerkach i moczowodach (pomiędzy nerkami i pęcherzem). Większość kamieni u królików składa sie głównie z węglanu wapnia. Zmienna ilość węglanu wapnia w moczu królików jest rzeczą normalną, ale przyczyna wzrostu i sbijania się razem cząsteczek (formowania kamieni) nie lM5C. To nie gryzoń! Króliki to zajęczaki, a nie gryzonie, za jakie wciąż powszechnie się je uważa. Przedstawiciele tych dwóch różnych rzędów ssaków różnią się od siebie kilkoma szczegółami. Pierwszym jest liczba siekaczy (króliki mają dwie pary siekaczy szczęk, ustawionych za sobą, a nie obok siebie, gryzonie – jedną parę). Drugim to, że gryzonie poruszają żuchwą ruchami przód-tył, a zajęczaki rozdrabniają pożywienie okrężnymi ruchami szczęk. Trzecim jest fakt, że gryzonie są w stanie trzymać pożywienie w przednich łapach, a zajęczaki niestety nie. Poza tym gryzonie są zróżnicowane pod względem preferencji pokarmowych a królik jest zawsze tylko bezwzględnym roślinożercą. Jego przewód pokarmowy jest zatem bardzo specyficzny. Przystosował się bowiem do trawienia wysoko włóknistych pokarmów ubogich w białko. Po to, by proces trawienia był jak najbardziej wydajny, „zachodzi dwa razy”: w żołądku i w jelicie ślepym. Skutkiem jest wydalanie dwóch rodzajów kału: miękkich cekotrofów tzw. kału nocnego czy spoczynkowego, który jest wydalany po mniej więcej 8 godzinach od momentu spożycia pokarmu i natychmiast przez naszego królisia połykany oraz kału twardego, dziennego, niejadalnego, określanego kolokwialnie mianem „bobków”, wydalanego szybciej, bo po mniej więcej 4 godzinach po spożyciu pokarmu. Warto wiedzieć!Widok królika zjadającego swoje odchody nie powinien niepokoić. Króliki zjadą cekotrofy, z których odzyskują witaminy oraz niezbędne kwasy tłuszczowe – żródło ich energii. Skąd pochodzi nasz milusiński? Dokładnie nie wiadomo, kto pierwszy udomowił królika. Jedne źródła podają, że byli to Hiszpanie, których półwysep Fenicjanie określali jako „ziemia królików”. Według innych byli to Rzymianie, którzy budowali tzw. leporaria - miejsca dające zwierzętom schronienie przed słońcem, deszczem i drapieżnikami. Pierwszą selektywną hodowlę królików prowadzili prawdopodobnie średniowieczni francuscy mnisi. Ekstremalnie szybka rozrodczość połączona ze zwyczajem kopania pozwalała jednak królikom uciekać z hodowli i opanowywać okolice. Z tego powodu popularne niegdyś było hodowanie królików na małych wyspach, gdzie można je było łatwo kontrolować. Były też przewożone przez marynarzy na oceaniczne wyspy np. pierwsi europejscy koloniści przewieźli je do Australii, gdzie stały się szkodnikami i prawdziwą udręką. W XIX wieku, kiedy pojawiło się powszechne zainteresowanie zwierzętami domowymi, rozpoczęto organizację wystaw królików w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych. Tworzono i modyfikowano rasy dla potrzeb wystaw, odchodząc od ras, które były stworzone w celu dostarczania pokarmu i futra. Co każdy właściciel wiedzieć powinien? Informacje w pigułce Masa ciała (zależna od rasy) Dorosły samiec: 0,8–5 kgDorosła samica: 0,8–6 kg Ubarwienie i sierść Jednolite lub kombinacja barw; sierść bardzo miękka, długość uzależniona od rasy; Dojrzałość płciowa 22–25 tygodni Cykl Owulacja indukowana, poprzedzona kryciem Długość ciąży 30–33 dni Znaki szczególne Długie uszy, które służą również do termoregulacji; ruchliwy nos; zęby rosnące całe życie – do ścierania wymagają odpowiedniej, bogatej we włókno diety! Długość życia 8–10 lat Długość życia: 8-10 lat, ale znamy i rekordzistów, żyjących ponad 14 lat. Uznaje się, że zwierzę do osiągnięcia dojrzałości płciowej jest „juniorem” a po osiągnięciu 6-7 lat – seniorem. Dopasowujmy więc nasze wymagania do wieku naszego ogonka, zapewniajmy wiele zabawy i frajdy młodzieńcowi, ale nie zmuszajmy 6 latka do szaleńczych maratonów. Bezwzględnie w każdym wieku królik potrzebuje naszego ciepła, uwagi i miłości. Warunki utrzymania: króliki to zwierzęta stadne i powinny być utrzymywane przynajmniej w parze. Klatki, które są polecane, posiadają plastikowe dno i druciane ściany boczne – są łatwe w czyszczeniu i zapewniają dobrą wymianę powietrza. Rozmiar takiej klatki, powinien zapewnić możliwość wyznaczenia sobie przez królika miejsca do odpoczynku, karmienia oraz „toaletę”, np.: 140 x 60 x 50 cm. Na ściółkę możemy wykorzystać trociny, żwirek drewniany, siano, słomę lub ligninę. Nasz pupil powinien mieć zapewnione minimum 4 godziny wybiegu w ciągu doby. Pamiętajmy o zabezpieczeniu mieszkania – najbardziej niebezpieczne są przewody elektryczne i rośliny trujące – królik nie wie, nie czuje, że dana roślina może mu zaszkodzić! Kiedy pogoda sprzyja, naszym podopiecznym możemy zapewnić również wybieg na świeżym powietrzu, na trawie, np.: wykorzystując górną część klatki. Na takim wybiegu musi znaleźć się miejsce zacienione, króliki znacznie lepiej znoszą zimne temperatury niż wysokie, są bardzo wrażliwe i mają skłonność do udarów cieplnych – najlepsza temperatura to 16–24°C. Zagrodę zabezpieczmy w taki sposób, aby królik nie mógł jej przesunąć. Mimo zabezpieczenia, nie zostawiajmy pupila bez obserwacji! Zachowanie: Króliki to zwierzęta ciche, aktywne głównie nad ranem i wieczorem. Są przyjazne, szybko nawiązują więzi z właścicielem, inteligentne. Zwykle nie przejawiają agresji, ale takie zachowanie może wystąpić, gdy królik się boi czy broni swojego terytorium. Problemy behawioralne, które mogą wystąpić to np.: znaczenie terenu moczem i kałem (częściej u niekastrowanych samców), agresja wobec ludzi i innych królików albo destrukcyjne kopanie i gryzienie. Niechciane zachowania można wyeliminować poprzez odpowiednią pracę nad podopiecznym. Jeśli nie radzimy sobie sami, polecamy zasięgnąć porady behawiorysty. Należy podkreślić, że kopanie i gryzienie to naturalne zachowanie dla królika, dlatego aby uniknąć strat należy odpowiednio zabezpieczyć mieszkanie i dostarczyć pupilowi „rozrywek” – duży wiklinowy kosz z sianem daje doskonałe miejsce i okazje do kopania. Kastracja/sterylizacja: nasze króliki powinny być sterylizowane/kastrowane, przede wszystkim ze względów zdrowotnych (nowotwory narządów rozrodczych), ale także dla uniknięcia niepożądanych zachowań (agresja, walki, znaczenie terytorium) czy ciąży. Zwierzęta mogą być sterylizowane, kiedy tylko osiągną dojrzałość płciowa czyli po ok. 4-6 miesiącu życia. Górna granica wieku kastracji jest względna, w praktyce nie istnieje. Ważne jednak, by nie zwlekać z zabiegiem zbyt długo (do 4 roku życia), zwłaszcza u samic, z racji rozwijania się chorób układu rozrodczego. Pragniemy przy okazji obalić mit jakoby urodzenie jednego miotu zapobiegało problemom na później. To zupełna nieprawda! Żywienie: królik to wegetarianin! Podstawą jego diety jest świeże siano, trawy i zioła. Ośmiotygodniowy królik może już powoli przyzwyczajać się do stopniowo wprowadzanych warzyw i niewielkiej ilości owoców. Tylko młode króliczki mogą jeść granulowaną karmę komercyjną w większych ilościach, dorosłemu królowi wystarczą 2 łyżki dziennie. Mieszankom, kolbom i innym dodatkom mówimy NIE! Nie są zbyt zdrowe, a na pewno kaloryczne. Pamiętaj o regularnym karmieniu, zachowaniu umiaru w smakołykach i stałym dostępie do świeżej wody. Unikaj przekarmiania i nagłych zmian w diecie. Polecamy też artykuł o żywieniu królików. Otyłość: jest jedną z ważniejszych dolegliwości królika, do której doprowadza zbyt kaloryczne jedzenie i mało ruchu. Jeśli Twój królik przybrał na wadze, traci normalne proporcje (zaczyna przypominać piłeczkę), jest często ociężały, przestaje biegać i ma problemy z umyciem grzbietu czy genitaliów – trzeba zweryfikować jego żywienie i przejść na dietę odchudzającą! Problemy z zębami: króliki posiadają zęby, które rosną przez całe życie! Choroby zębów najczęściej są spowodowane niewłaściwym żywieniem, wadami genetycznymi, mechanicznym uszkodzeniem szczęk, żuchw czy zębów, infekcjami bakteryjnymi lub nowotworami. Tym, co powinno zaniepokoić właściciela jest: niechęć lub wręcz niemożność jedzenia, wypadanie jedzenia z pyszczka, ślinienie się, łzawienie oczu, widoczny przerost lub przesunięcie zębów, a przede wszystkim zmniejszenie wydalania kału oraz utrata wagi, która powinna być regularnie monitorowana. Radosny królik: Nie należy zapominać o zdrowiu psychicznym naszego pupila. Jeżeli nie ma towarzystwa innych zwierząt tym bardziej potrzebuje uwagi i zainteresowania ze strony człowieka. Królik powinien jak najwięcej czasu spędzać poza klatką i towarzyszyć swojemu właścicielowi. Wygospodarujmy codziennie czas na zabawę i głaskanie. Królik to zwierzę bardzo towarzyskie, podatne na depresję, staje się wtedy osowiałe bądź agresywne i skłonne do chorób. Królik królikowi niepodobny American Rabbit Breeders' Association (ARBA), która ustala standardy hodowli i corocznie autoryzuje wiele tysięcy wystaw, uznaje ponad 40 ras królików, różniących się wielkością, kolorem sierści i uszami, natomiast inne organizacje uznają jeszcze większą ich liczbę, np. w Wielkiej Brytanii obecnie jest 61 ras w 531 wariacjach. Najpopularniejsze są odmiany miniaturowe Baran miniaturowy - cechą charakterystyczną są przede wszystkim opadnięte uszy - zwisłouchość i tzw. „korona” na głowie pomiędzy uszami. Waga maksymalna to 2,4 kg, można spotkać zarówno baranki krótko- jak i długowłose. Niech Was nie zmyli ten spokojny wygląd, rasa ta jest uznawana za jedną z najweselszych i najbardziej rozbrykanych. Gładkowłosy – najczęściej spotykana miniatura, waga do 1,2kg, mają krótką sierść o różnym ubarwieniu, niewymagającą zbytniej pielęgnacji. Mini Rex – optymalną wagą tej rasy jest 1,2-2 kg. Ciałko jest krępe, uszy są dosyć krótkie, a głowa szeroka(całość przypomina kształt gruszki) ma niebywale aksamitne futerko w różnorodnych barwach. Jest to odmiana wesoła, odważna i stosunkowo bardziej terytorialna niż inne. Lew - cechą charakterystyczną jest bujna grzywa, przypominająca tę u króla zwierząt (stąd nazwa) oraz pędzelek w okolicach ogona. Lewki mają małą głowę, krótsze uszy w stosunku do innych ras, a waga waha się od 1,1 do 1,6 kg. Angora – to wyjątkowa rasa, ze względu na swoją długą sierść, nie przekraczają wagi 1,5 kg. Są bardzo kontaktowe, należy je koniecznie przyzwyczaić do codziennej pielęgnacji (szczotkowania). Mój króliczek źle się czuje… Każdy opiekun, znający swoje zwierzątko, bez trudu zauważy niepokojące objawy. Ale dla początkujących właścicieli królików może być to trudne. Oto parę objawów, na które warto zwrócić uwagę: zmiana zachowania: zwierzę sprawia wrażenie smutnego, nie chce wychodzić z klatki, siedzi w jednym miejscu, może mieć zaburzenia równowagi, nienaturalną postawę ciała, drżenia, paraliż; brak apetytu, spadek masy ciała, biegunka lub zaparcia; zwiększone pragnienie, częste oddawanie moczu, krew w moczu lub bezmocz; wypadanie sierści poza okresem linienia, sierść matowa i zmierzwiona, wyłysienia, częste drapanie się, zaczerwienienie skóry, strupki, łupież; przechylanie i potrząsanie głową, drapanie się po uszach, zewnętrzne lub wewnętrzne zmiany na uszach spuchnięte powieki, łzawienie, zaczerwienienie spojówek; wyciek z nosa, częste kichanie; kaszel, duszność; wzdęty brzuch, przelewanie się w jelitach, zgrzytanie zębami. Opracowanie: Paulina Kłosińskamgr inż. tech. wet. Natalia Goszczycka Wróć zapytał(a) o 09:03 Dlaczego on cały czas siedzi w jednym miejscu? Mój 4 letni królik miniaturka od 2 dni nie jest wcale zamykany w klatce tylko biega sobie cały dzień i noc po domu. Od tych dwóch dni praktycznie wcale nie rusza się z miejsca na zdjęciu. Jestem zaniepokojona ma klatkę otwartą żeby mógł się tam załatwiać i tak robi wejdzie załatwi się i wyjdzie karmę ma w miseczcee na podłodze pojdełko Ma przypięte do klatki ale on wcale nie chce kicać co robić dlaczego tak się dzieje ! Odpowiedzi Xayoo odpowiedział(a) o 09:05 Króliki tak mają, to normalne Jest wszystko okej. Może w tym miejscu się czuje dobrze. Karipsek odpowiedział(a) o 09:13 Zmęczyl się może w nocy kica jak cie bardzo nie pokoi to możecie jechać do weta na przegląd Uważasz, że ktoś się myli? lub Opieka - Czy królik jest zwierz?ciem, które ?mierdzi? ollka22 - 2013-02-15, 09:55Temat postu: Czy królik ?mierdzi?Wi?c jestem w?a?cicielk? psa, rybek i parki myszoskoczków (samiec i samica). Wczoraj ub?aga?am mame na królika. Jest on ?liczny, s?odki i przyjacielski. W zoologicznym jak podesz?am do akwarium to on odrazu do mnie podszed?. Wi?c rodzice wczoraj ca?y dzie? upierali sie z? króliki ?mierdz?. S?ysza?am ?e ich odchody ?mierdz? ?e wytrzymac nie mo?na. Czy to prawda ? Trusia - 2013-02-15, 10:05Po pierwsze odchody królików ?mierdz? - fakt. Ale jak si? ich przez d?u?szy czas z kuwety nie sprz?ta. ollka22 - 2013-02-15, 11:01Temat postu: Czy odchody królika bardzo ?mierdz? ?Czy królik ?mierdzi ? Margol - 2013-02-15, 11:10nie. pod warunkiem, ?e codziennie zmieniasz zawarto?? kuwety tanakakt - 2013-02-15, 11:36Ollka zgadzam si? z Trusi?, królik ?mierdzi trzeba mu cz?sto sprz?ta?, problem ten rozwi?zuje równie? cz??ciowo kastracja, to nie kupy tak ?mierdz? tylko mocz, po kastracji,sterylizacji, zapach jest mniej intensywny, wiem co? o tym mam w domu 2 ?winki morskie samiczk? i samczyka on jest wykastrowany i ju? nie ?mierdzi,szynszyla, i królic? umówion? ju? na sterylk?. Margol - 2013-02-15, 12:17albo ja mam innego krolika albo ju? nie wiem co, mój nie ?mierdzi, ani mocz ani bobki. mo?e to kwestia ?wirku i tego, ?e sprz?tam kuwet? 2 razy dziennie. alimko - 2013-02-15, 12:18ollka22, a czy cz?owiek ?mierdzi ? królikmanka - 2013-02-15, 12:29No mój królik sam w sobie sianem pachnie ale ja mam jazd? na punkcie czyszczenia kuwety wi?c mi tam nic nie ?mierdzi królikmanka - 2013-02-15, 12:46A ja zamiast pa??ika w pokoju u?ywam 2 pojemników na pieczywo zwi?zanych drucikiem tak by by?a pod?oga i daszek ollka22 - 2013-02-15, 13:19Przed wczoraj dziadkowie do nas przyjechali i nagadali moim rodzic? ?e króliki ?mierdz?, brud?, s? nie higieniczne, i sraj? gdzie tylko popadnie, ?e niby trudno je nauczy? czysto?ci i wgl. Dlatego moim rodzic? si? obrzyd? królik. Czy to prawda co gadali dziadkowie ? Trusia - 2013-02-15, 13:32Margol, najprawdopodobniej. Ja sprz?tam kuwet? raz dziennie i te? nie narzekam. A Ty jakiego ?wirku/granulatu u?ywasz do kuwety królika? Trusia - 2013-02-15, 13:36Je?eli si? królika nie wychowa tylko pu?ci samopas to tak. Ale wiadomo, ze takie zwierze trzeba nauczy? odpowiedniego zachowania a to wcale nie jest takie trudne. anusia8króli? - 2013-02-15, 13:58Nie higieniczne ? Zale?y kto patrzy Mój rozwala? ?wirek z kuwety, musia?am co dzie? wieczorkiem pozamiata?, ale to nie by? k?opot. Jesli b?dziesz dba? o czystos? w klatce to nic nie b?dzie smiedzia?o. Jedynie b?dziesz czu? zapach sianka, ale wed?ug mnie on jest cudowny! ;) Co do nauki, zale?y jaki królik, jeden si? nauczy szybko, drugiemu zajmie to par? tygodni, wystarczy cierpliwos?. A tak w ogóle to królik sam te? dba o swoje futerko, bardzo cz?sto si? myj?, prawie co minuta ( ale to nie znaczy, ?e ty ju? nic nie musisz robi?, trzeba b?dzie czesa?, sprawdza? pazurki ). anusia8króli? - 2013-02-15, 14:09Co do bobków, nie sprz?ta si? to smierdz?, niestety. Ale tak to raczej nic nie czu?, gorszy jest mocz. Wystarczy sprz?ta? kuwet? raz dziennie. ollka22 - 2013-02-15, 14:20Czyli jednak dziadkowie sie mylili ? czyli króliki to nie s? takie ?mierdziuchy i nie higieniczne stworzenia jak gadali ? Margol - 2013-02-15, 14:20 Trusia napisał/a: A Ty jakiego ?wirku aktualnie mam taki z carrefoura drewniany, jestem zadowolona z niego anusia8króli? - 2013-02-15, 14:22One same w sobie nie smierdz?, tylko ich odchody, ale jak b?dziesz sprz?ta?a codziennie kuwet? to i odchody nie b?d? stwarza? problemu. alimko - 2013-02-15, 14:26ollka22, proponuj? zapozna? si? z tematem nauka korzystania z kuwety. B?dziesz wiedzia?a co Ci? czeka. anusia8króli? - 2013-02-15, 14:47Kupujesz za dwie godziny królika a ty dopiero takie informacje zbierasz ? Po twoich postach uwa?am, ?e masz du?e braki w wiedzy o królikach. Ja na twoim miejscu bym poczeka?a z kupnem i poczyta?a wi?cej informacji. Wa?ne, ?eby nie by? zbrylaj?cy si?. Margol - 2013-02-15, 14:54 anusia8króli? napisał/a: Kupujesz za dwie godziny królika a ty dopiero takie informacje zbierasz ? Po twoich postach uwa?am, ?e masz du?e braki w wiedzy o królikach. Ja na twoim miejscu bym poczeka?a z kupnem i poczyta?a wi?cej informacji. Popieram. ja nawet zastanawia?abym si? nad adopcj?, to te? chwil? trwa. zawsze masz pewno?c ze dostajesz krolika zdrowego, po zabiegu itp, i nikt Ci kitu takie jak w sklepie nie sprzeda, w adopcji chca dla krolika jak najlepiej, czesto organizuj? transport i czasami daj? z wyposa?eniem. ollka22 przemy?l to, chocia? zastanów si? dobrze kilka dni. pozbieraj jeszcze dobrze informacje tusiaczzek - 2013-02-15, 17:28Troch? zaczyna mnie to ?mieszy? wszystko czy króliki ?mierdz?, no przecie? logiczne jest ?e je?li si? nie dba to b?dzie ka?de zwierze ?mierdzie?, to jest tak jakby cz?owiek si? przez tydzie? nie my? no to cudów si? nie spodziewajmy pachnie? na pewno nie b?dzie!!! Bior?c królika lub jakiekolwiek inne zwierz?tko musimy liczy? si? z tym ?e jeste?my zobowi?zani o niego dba?. A tak swoj? drog? czystszego zwierzaka jak króliczki to jeszcze nie spotka?am... Ci?gle tylko siedzi i si? myje i myje he he Co do ?wirku ja u?ywam z firmy LAVA w OBI jest jest dost?pny za 15kg 16,99z? jestem bardzo zadowolona i cena te? jest konkurencyjna. Margol - 2013-02-15, 20:12 tusiaczzek napisał/a: Co do ?wirku ja u?ywam z firmy LAVA w OBI jest jest dost?pny za 15kg 16,99z? jestem bardzo zadowolona i cena te? jest konkurencyjna. nie trafi?as na lipn? seri? ?mierdz?c? jakim? klejem? nam teraz taki si? przytrafi? ?e nie mozna by?o w pokoju wysiedzie? i trzeba bylo wyrzucic i zmienic na inny tusiaczzek - 2013-02-15, 20:44kupowa?am tydzie? temu trzy takie worki i pachnie ?adnie drewnem widocznie mi si? uda?o albo tak wadliwa seria nie dosz?a do Tych na ?l?sku Króliczyca123 - 2013-02-15, 20:47 Margol napisał/a: tusiaczzek napisał/a: Co do ?wirku ja u?ywam z firmy LAVA w OBI jest jest dost?pny za 15kg 16,99z? jestem bardzo zadowolona i cena te? jest konkurencyjna. nie trafi?as na lipn? seri? ?mierdz?c? jakim? klejem? nam teraz taki si? przytrafi? ?e nie mozna by?o w pokoju wysiedzie? i trzeba bylo wyrzucic i zmienic na inny Ja kupowa?am wczoraj, i jest super- jak zwykle kotkowa - 2013-02-16, 08:07 tanakakt napisał/a: Ollka zgadzam si? z Trusi?, królik ?mierdzi trzeba mu cz?sto sprz?ta?, To chyba rzeczywi?cie mamy inne króliki Ja sprz?tam raz dziennie i nigdy mi nic nie ?mierdzia?o. No chyba, ?e jako pod?o?e mamy siano, trociny lub w ca?ej klatce ?wirek to tak niestety wygl?da. Nawet jak Zuza dopiero uczy?a si? korzysta? z kuwety i bobkowa?a po ca?ej klatce to po posprz?taniu nic czu? nie by?o, a ?eby zobaczy? czy przypadkiem gdzie? indziej nie nasiusia?a to musia?am wsta? i sprawdzi? bo te? nie czu?am ?adnego zapachu moczu. Jest to zwyk?y mit, ?e króliki s? zwierz?tkami, które ?mierdz?. Jest tak je?eli cz?owiek o niego nie dba lub ma nieodpowiednie warunki w klatce. Tak jak moje poprzedniczki pisa?y króliczki to bardzo czyste zwierz?tka. Co chwil? si? myj?... non stop. Wystarczy, ?e poczuj? na ?apce kropelk? wody i ju? im to przeszkadza Zabir - 2013-02-16, 15:31Olka jak Ty b?dziesz opiekowa? si? królikiem ze s?yszenia, to ja dobrze temu nie wró??. Ps. Jakie masz rybki? w jakim akwarium? Lili - 2013-02-17, 19:02To czy królik b?dzie ?mierdzia? zale?y tylko i wy??cznie od tego jak w?a?ciciel b?dzie o niego dba? ! Ja uwielbiam w?cha? moje króliczki, pachn? dla mnie najpi?kniej na ?wiecie! Gossia - 2016-07-07, 18:53 anusia8króli? napisał/a: Kupujesz za dwie godziny królika a ty dopiero takie informacje zbierasz ? Po twoich postach uwa?am, ?e masz du?e braki w wiedzy o królikach. Ja na twoim miejscu bym poczeka?a z kupnem i poczyta?a wi?cej informacji. Wa?ne, ?eby nie by? zbrylaj?cy si?. Nie zgodz? si?- u mnie by?o tak- upar?am si? na szczura, ale ch?opak stwierdzi?, ?e s? ohydne i nie chce tego w domu, wi?c zaci?gn?? mnie do sklepu i kaza? wybra? który królik mi si? podoba, stwierdzi?, ?e nie dam mu ?y?, wi?c jak ma ju? mie? w domu zwierzaka to niech to b?dzie królik. Nie chcia?am, by?am w?ciek?a, my?la?am "s? g?upie, siedzi to tylko w klatce, na r?ce tego nie wezm?". No ale kupi? i koniec. Nie mia?am o króliczkach ?adnego poj?cia, to by?a akcja z zaskoczenia- kupiony to teraz si? zajmuj. Sp?dzi?am na stronce miniaturkabeztajemnic sporo czasu, i dowiadywa?am si? na bie??co co i jak. Teraz mój królik jest moim najlepszym kumplem, by?am g?upia, ?e go nie chcia?am. Ale odbieg?am od tematu- przepraszam. Wracaj?c Królik sam w sobie absolutnie nie ?mierdzi! Tu na stronce znajdziesz wskazówki, jak nauczy? go korzysta? z kuwety i to wystarczy, trzeba tylko sprz?ta? kuwet?, w ko?cu to odchody, jak cz?owiek wody w toalecie nie spu?ci to te? ?mierdzi prawda? Z kuwet? jest ?atwiej bo trzeba sprz?ta? tylko j? 1-2 razy dziennie i tyle, a reszt? klatki wystarczy 1-2 w tygodniu. Gdy nie ma kuwety i za?atwia si? w klatce gdzie popadnie, trzeba sprz?ta? tak ca?? klatk? praktycznie co drugi dzie?. Podsumowuj?c: Królik jest czystym zwierz?tkiem, trzeba tylko sprz?ta? klatk? a nic nie b?dzie ?mierdzia?o. pauka1993 - 2016-07-07, 20:45Mam dwa króliki które s? bezklatkowe. Biegaj? po ca?ym mieszkaniu i kiedy kto? do mnie przychodzi a nie wie ?e s? uszaki to nigdy by si? nie domy?li?, ?e mam w domu co? jeszcze oprócz psa :) Nie czu? nic, sprz?tam im kuwet? codziennie i mam spokój a same króliki pachn? siankiem :) Yakutze - 2016-11-06, 17:30Nie ma tez tak, ze mozemy Ci na 100% powiedziec, ze krolikowi nie zdarzy sie smierdziec ;) Nietstey czasem bywa tak, ze krolas ma gorszy dzien i robi miekkie/polmiekkie bobki, niestety wtedy nietylko smierdzi kuweta, ale od samego krolika takze ;). aczkolwiek wystarczy mu dac jeden dzien zdrowego odzywiania i nastepnego dnia sytuacja powinna sie unormowac, a krolas powinien sie juz wyczyscic do czysta :D PS. Wow teraz dopiero zauwazylam date posta, z jakiegos powodu u mnie wyswietlil sie jako nowy ;) mea culpa Odpowiedzi kajbi odpowiedział(a) o 18:15 Hmm...Nie pije wody a ma pięć lat?To kiepsko z nim!Sama mam dwa króliki więc się na tym znam;) jeśli on też nie je,albo je mało,to znaczy że może ci zdechnąć...Lecz ja nic stwierdzić nie mogę,lepiej jak najszybciej idz ze zwierzakiem do weterynarza najlepiej idz z nim do weterynarza i to jak najszybciej, twój królik może zdechnąć z odwodnienia, no wiesz bardzo wytrzymaly ten twoj krolik moja kumpela ma krolika ktory pije miseczke wody dziennie tzw spodeczek takze to troche dziwne nie sadzisz ze on jeszcze zyje... Moniqs odpowiedział(a) o 18:25 no 5 lat jak na króliczka to nie mało, możliwe że to już jego ostatek życia, a możliwe że coś mu dolega, najlepiej idź z nim do weterynarza, wtedy się wszystkiego dowiesz Uuu... To już się nażył, szczęściarz ;) Idź z nim do weterynarza!!! Agusia93 odpowiedział(a) o 18:34 i wogóle sie nie rusza?????? dobre grand odpowiedział(a) o 18:51 Podejrzewam, że poszedł na tamten świat...... maselówa odpowiedział(a) o 19:15 no a Może pije w nocy [LINK] pozdro Twój królik pije wodę najprawdopodobniej w nocy Ówcia7 odpowiedział(a) o 14:02 UUUUUUUUU!! Kiepsko z nim, i to bardzo!!! Albo jst chory, albo ma złe warunki, albo jest stuknięty... blocked odpowiedział(a) o 16:50 jak można przez pięć lat nie pić wodY a nie wodu i siedzieć w jednym miejscu??? blocked odpowiedział(a) o 18:02 Przez 5 lat nie pił wody? Nawiedzony jakiś! Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub Dzięki uprzejmości Redaktora Naczelnego Domowego Zwierzyńca zamieszczam listę objawów, przy wystąpieniu których wymagana jest natychmiastowa interwencja lekarza weterynarii: - duży spadek masy ciała, - próby gryzienia i piszczenie przy dotyku, - kończyny zgięte pod nietypowym kątem, - zaburzenia równowagi, - objawy paraliżu, - długo utrzymujące się drżenie, - stałe przebywanie w domku, - siedzenie godzinami w jednym miejscu, - nienaturalne leżenie na boku, - spowolnione ruchy, - ślady krwi, - rany i strupy, - brak apetytu, - silne zwiększenie pragnienia, - sklejona sierść w okolicy odbytu, - biegunka, również z domieszka krwi, - długotrwałe zaparcia, - częste oddawanie moczu, - krew w moczu, - wypadanie sierści poza okresem linienia, - sierść matowa i zmierzwiona, - łysienie plackowate, - częste drapanie się, - zaczerwienienie skóry, - strupki na skórze, - obrzmienia, narośle, - ropnie, - łupież, - niezwykłe nachylenie głowy, - zwracające uwagę potrząsanie głową, - stałe drapanie się po uszach, - zewnętrzne lub wewnętrzne spękanie uszu, - spuchnięte powieki, - silnie łzawiące lub ropiejące oczy, - zmętnienie oczu albo zaczerwienienie gałek ocznych, - krwawienie z nosa, - nagły wysięk z nosa, również ropny, - częste kichanie, - uporczywy kaszel, - obrzmienie warg, - silne ślinienie się, - zaburzenia w oddychaniu (gwałtowne oddychanie, zadyszka, - wzdęte ciało (powłoki brzuszne napięte), - obrzmienie i zmiany w okolicach sutków i narządów płciowych. Każdy z powyższych objawów może być symptomem poważnego urazu lub choroby, niekiedy mającej przebieg gwałtowny, gdzie bez szybkiej interwencji lekarza może niestety dojść do śmierci króliczka. Powrót KRÓLICZE CHOROBY Większości chorób możemy uniknąć przestrzegając kilku podstawowych zasad: 1/ podawana króliczkowi karma musi pochodzić z pewnego źródła, nie może być spleśniała, zatęchła i zawilgocona, nie może być zanieczyszczona żadnymi obcymi substancjami ani resztkami gleby, zielonka nie może być wilgotna ani zagrzana, nie może być zanieczyszczona odchodami ptasimi - winna być podawana w ilości zjadanej przez króliczka jednorazowo; 2/ woda podawana do picia (o temperaturze pokojowej) musi być codziennie zmieniana, a poidełko powinno być codziennie myte, przynajmniej raz na tydzień należy je odkazić; 3/ w klatce przestrzegamy zasad bezwzględnej czystości, nie pozwalając by króliczek mieszkał na mokrej, cuchnącej ściółce; przy każdym sprzątaniu klatkę myjemy gorącą wodą, a raz w miesiącu wskazana jest jej dezynfekcja; 4/ króliczek nie może być narażony na przeciągi, nadmierne nasłonecznienie, przegrzanie lub przechłodzenie, a także na bezpośrednie działanie opadów atmosferycznych (śnieg, deszcz), nie może mieszkać w pomieszczeniu chłodnym i wilgotnym, 5/ przestrzegamy terminów szczepień przeciwko myksomatozie i chińskiemu pomorowi królików, 6/ unikamy niepotrzebnych kontaktów z innymi zwierzętami ( myszami, szczurami, kotami, psami a także... królikami), 7/ trujące i szkodliwe rośliny doniczkowe znajdują się poza zasięgiem króliczych ząbków, 8/ oszczędzamy królikowi wszelkich stresów (głośna muzyka, dym tytoniowy, dezodoranty-odświeżacze powietrza {króliczek czysto chowany tak ślicznie pachnie}, częste zmiany otoczenia ... itp), 9/ jeśli mieszka z nami więcej niż jeden królik, to w przypadku wystąpienia choroby zakażnej u jednego z nich pozostałe musimy natychmiast odizolować i bacznie obserwować, 10/ z każdym podejrzeniem pojawienia się choroby zgłaszamy się do lekarza weterynarii, w myśl zasady, "że lepiej na zimne dmuchać", Choroby, jakie nas dosięgają możemy podzielić na cztery zasadnicze grupy: 1/ choroby niezaraźliwe, 2/ choroby zaraźliwe ( wirusowe i bakteryjne), 3/ choroby wywoływane przez pasożyty (zewnętrzne i wewnętrzne). 4/ choroby powodowane przez grzyby. Do chorób niezaraźliwych zaliczamy: - zatrucia pokarmowe powodowane są przez podawanie pasz zanieczyszczonych lub skażonych (chemicznymi środkami ochrony roślin, środkami do dezynfekcji, opadem spalin lub pyłów przemysłowych, nawozami mineralnymi, trutkami dla gryzoni ), zepsutych (sfermentowanych, nadgniłych, zatęchłych lub spleśniałych) zanieczyszczonej lub skażonej wody, a także zielonki i siana zawierających rośliny trujące. Objawy: zależnie od przyczyny zatrucia i stopnia jego nasilenia, ale najczęściej to brak apetytu, ospałość, ślinotok, odruch wymiotny lub wymioty, bolesne skurcze żołądka i jelit, wzdęcia, kolka, zaparcie, biegunka, kał bywa często podbarwiony krwią, drgawki, paraliż kończyn, spadek temperatury; często też dochodzi do pozornie "bezprzyczynowej" śmierci zwierzątka, nie poprzedzonej żadnymi symptomami. Postępowanie: natychmiast usunąć prawdopodobną przyczynę zatrucia (karmę i/lub wodę), podawać do picia zawiesiną węgla drzewnego (Carbo medicinalis) w przegotowanej wodzie i kleik z rozgotowanego siemienia lnianego - w razie konieczności strzykawką do pyszczka. Chorego króliczka niezwłocznie zawieźć do veta, jeśli jest możliwość to z próbkami karmy, która była powodem zatrucia - może to ułatwić wybór właściwej odtrutki i ustalenie toku leczenia. Koniecznie należy przejść na dietę lekkostrawną - siano dobrej jakości i woda. - zaparcia najczęściej powodowane są za dużym udziałem w diecie pasz suchych przy niedostatku wody do picia, ograniczoną możliwością ruchu, zbyt gwałtownym przestawieniem na pasze suche ale też zbyt tuczącą karmą, niekiedy są objawem innej infekcji chorobowej, połączonej z podwyższeniem temperatury ciała. Objawy: królik jest osowiały, nie wydala kału lub są to małe, suche bobki (czasem z domieszką śluzu lub krwi) niekiedy zlepione w duże grudki (jeśli bobki są połączone ze sobą jakby nitkami, świadczy to o zatorze spowodowanym przez gromadzącą się w jelitach wskutek wylizywania króliczą sierść), nie pobiera pokarmu, siedzi najczęściej w jednym miejscu z wygiętym grzbietem a obmacywanie napiętych powłok brzusznych sprawia mu ból. Postępowanie: jeśli zator jest miękkoplastyczny (co praktycznie może stwierdzić tylko lekarz lub doświadczony opiekun) można zastosować "dopyszczkowo" kilka razy dziennie po łyżeczce oleju parafinowego (do nabycia w aptece). Można też zrobić delikatną lewatywę z mydłem lub olejem parafinowym. Stosowanie oleju parafinowego niesie z sobą jednak pewne ryzyko - otoczenia mas kałowych zgromadzonych w króliczych jelitach tłustą warstewką, uniemożliwiającą ich nawadnianie, co może z kolei sytuację pogorszyć. Często skutkuje podanie lakcidu, a jest zdecydowanie bezpieczniejsze. Niektórzy opiekunowie stosują "dopyszczkowo" roztwór soli glauberskiej lub olej rycynowy (kilka kropel!). Jeśli zator jest kałowo-sierściany to pomóc może sok ze świeżego ananasa (nie z butelki, nie z puszki ani z kartonika) - niestety, trzba podać strzykawką do pyszczka, gdyż króliczek sam tego nie wypije. Koniecznie króliczka trzeba dopajać, gdy sam nie pije, a jeśli nie przyjmuje pokarmu - również dokarmiać rozgotowanymi płatkami owsianymi i/lub przecierami warzywnymi dla niemowląt, aby wywołać perystaltykę jelit. Osobiście uważam, że najlepszym wyjściem w przypadku zaparcia jest jednak wizyta u veta, który poda leki przeciwbólowe, rozkurczające i pobudzające ruchy robaczkowe. Dodatkowo opiekun może wykonywać kilka razy w ciągu doby delikatny masaż króliczego brzuszka, polegający na przesuwaniu treści pokarmowej zalegającej w jelitach, w stronę odbytu. W trakcie leczenia i przez 2-3 dni po zakończeniu pacjent musi być na diecie lekkostrawnej. - wzdęcia najczęściej powodowane są przez zjedzenie świeżej koniczyny (przed kwitnięciem), zagrzanego siana; mokrej, zimnej (z lodówki), sfermentowanej lub zaparzonej (zagrzanej) zielonki; podanie pokarmów wzdymających (nasiona strączkowych, w dużych ilościach: ziemniaki, chleb, kukurydza, kapusta), niekiedy (przy zakłóconej florze bakteryjnej przewodu pokarmowego) również owoce. Objawy: twardy, napięty brzuch o zwiększonej objętości, przy opukiwaniu (delikatnym!) daje odgłos bębenka, wyprężanie ciała, trudności z oddychaniem (niebieskie uszy i wargi, nastroszona sierść). Postępowanie: konieczna natychmiastowa pomoc lekarza, gdyż większość wzdęć, zwłaszcza u młodych króliczków kończy się śmiercią (pęknięcie żołądka lub jelit), zanim królik dotrze do veta podać zawiesinę węgla leczniczego i lek z grupy "simeticone" (dla niemowląt, w aptece bez recepty) - najlepsze są w kroplach ( Noszenie króliczka w pozycji pionowej, z łebkiem na ramieniu opiekuna i jednocześnie delikatny masaż jego brzuszka może mu przynieść ulgę. - biegunki najczęściej są wynikiem zatrucia pokarmowego ale też mogą być spowodowane przez podziębienie wynikające z niewłaściwych warunków mikroklimatycznych (zawilgocona ściółka, przeciągi); przyczyną może też być rozwijająca się kokcydioza. Objawy: mazisty lub płynny kał, często z pasemkami śluzu lub podbarwiony krwią, o przykrym, kwaśnym zapachu, czasem występuje niechęć do pobierania pokarmu i picia, zanieczyszczone i posklejane kałem w okolicach odbytu futerko, którego króliczek nie czyści Postępowanie: należy wyeliminować przyczynę, a króliczka trzymać na czystej, suchej ściółce zdala od przeciągów. Dieta w początkowym okresie leczenia to tylko dobrej jakości siano i woda, dużo wody (aby nie doprowadzić do odwodnienia organizmu) - kategoryczni żadnej zieleniny! Niektórzy hodowcy polecają ryż na miękko w niewielkich ilościach a do picia letni, lekko osolony napar z rumianku. Ja zalecam jednak wizytę u veta, który będzie wiedział jak nawodnić szybko "wysychającego" królisia (biegunka może doprowadzić do bardzo szybkiego odwodnienia królika). Jeśli jest podejrzenie o kokcydiozę to wizyta u lekarza jest bezwzględnie konieczna! - zapalenie śluzówki pyszczka najczęściej powstaje wskutek urazów w jamie ustnej, powodowanych przez kłujące pasze lub wady zgryzu (zęby powodują urazy podniebienia, języka lub policzków). Objawy: brak apetytu przy wyraźnym uczuciu głodu, często ślinotok, królik bierze pokarm do pyszczka, chwilę się zastanawia i zostawia kęs nie zjedzony, utrata wagi spowodowana przymusową głodówką. Postępowanie: w przypadku wady zgryzu lub przerostów zębów konieczna jest interwencja lekarza; jeśli stan zapalny jest nie wielki to można stosować napar z rumianku lub szałwi do przemywania pyszczka (za pomocą wkraplacza), przy silniejszym - stosujemy 0,1% roztwór nadmanganianu potasu lub 1% kwasu bornego. Ja jednak zalecam wizytę u veta, który jest w stanie dokładnie zbadać, za pomocą specjalnego wziernika, stan króliczego uzębienia i wnętrza pyszczka, i zastosować - w razie konieczności - kurację antybiotykową. Czasami niestety jest to konieczne. - zapalenie spojówek może być wynikiem trzymania króliczka w przeciągu lub w brudnej, niesprzątanej, przesiąknietej oparami amoniaku, a czasem nawet i siarkowodoru, klatce; królicze śliczne ślepka są również wrażliwe na pył i kurz. Objawy: zaczerwienione, obrzęknięte spojówki z wyraźnym wyciekiem z oczu, niekiedy ropnym. Postępowanie: wyeliminować przyczynę schorzenia, do przemywania stosować 3% kwas borny, przy wycieku ropnym oczy zakrapiać 2 razy dziennie lekiem o nazwie "Dicortineff - vet", który występuje również w wersji dla ludzi (bez "vet") i czasami można kupić go w aptece bez recepty. - odgniecenia stóp wynikają z niewłaściwej pielęgnacji dorosłych królików trzymanych w za ciasnych klatkach, na rusztowej podłodze o zbyt wąskich szczeblach lub siatce z cienkiego drutu albo korzystających z wybiegu i twardej (żużlowej lub żwirowej) nawierzchni. Objawy: królik przestępuje z nogi na nogę, bieganie sprawia mu trudność a na stpach tylnych skoków występują wyłysienia, ropnie i rany. Leczenie: zmienić podłoże na nie powodujące odgnieceń, zmniejszyć pasze treściwe a zwiększyć udział zielonki i dobrego siana, rany przemywać 3% wodą utlenioną, zasypywać Pabiamidem lub Dermatolem, przy bardziej rozległych - bandażować stopy. W klatce zachować czystość aby nie doprowadzić do infekcji wtórnej. - nieżyt jelit i żołądka może mieć bardzo różne przyczyny: od nieprawidłowego żywienia (podanie paszy zamarzniętej, pęczniejącej, zanieczyszczonej, fermentującej w przewodzie pokarmowym) przez przeziębienie do pasożytów przewodu pokarmowego. Objawy: jak przy większości dolegliwości gastrycznych: utrata apetytu, wzdęcia, biegunka; króliczek nie czyści futerka, jest apatyczny, osowiały. Jeśli choroba się przedłuża to może dojść do powikłań w postaci zapalenia śluzówki przewodu pokarmowego. W kale może pojawić się śluz a nawet ślady krwi. Na tym etapie choroby istnieje poważna groźba zakażenia przez uzjadliwione bakterie i pierwotniaki saprofityczne. Niezbędna jest szybka ingerencja lekarza. W przypadku przewlekłego nieżytu na przemian występują zaparcia i biegunki. Leczenie: w pierwszej kolejności należy wyeliminować potencjalną przyczynę powodującą schorzenie. W przypadku łagodnej formy nieżytu (na samym początku choroby) można króliczka leczyć zmieniając dietę na lekkostrawną (siano dobrej jakości, kleik owsiany lub z siemienia lnianego); podawać należy gałązki zawierające garbniki (dąb, wierzba); króliczka trzeba sztucznie dopajać, aby nie doszło do odwodnienia, a ubytki soli uzupełniamy podając solną lizawkę. Gdy zdrowie ulegnie poprawie powrót do diety normalnej musi być stopniowy, z zachowaniem należytej ostrożności. Trzeba unikać wszelkiej paszy ciężkostrawnej, powodującej wzdęcia lub zakwaszającej organizm. - niezakaźny katar powodowany jest przez podrażnienie króliczego noska wdychanymi szkodliwymi gazami, pyłami lub pyłkami kwiatowymi; może też być wynikiem lekkiego przeziębienia. Objawy: z króliczego noska wycieka płyn surowiczy lub ciągnąca się wydzielina, utrudniająca oddychanie. Królik kicha i prycha a czasem traci apetyt i życiowy wigor. Leczenie: wyeliminować przyczynę powstawania podrażnień, przenieść zwierzaczka do cieplejszego pomieszczenia. Pani Maria Taborska zaleca zakrapianie króliczego noska olejem parafinowym z dodatkiem 1% mentolu a uszy poleca smarować "Amolem". MSZ należy skontaktować się z vetem, by wykluczyć początki pasterelozy. - udar cieplny i termiczny jest wynikiem braku wyobraźni króliczych opiekunów, którzy pozostawiają swego pupila w miejscu nasłonecznionym, beż możliwości schronienia się w cieniu (np. na balkonie), w ciasnej, dusznej klatce (akwarium?!) lub w zamknietym samochodzie. PAMIĘTAJMY, królik ma ograniczone możliwości termoregulacji w przypadku wysokich temperatur (królik aby się ochłodzić nie poci się jak człowiek ani nie ziaje jak pies - zwiększa jedynie przepływ krwi przez naczynia krwionośne w małżowinach usznych, które działają wówczas jak chłodnice) - bardzo źle znosi temperatury otoczenia wyższe od 25 oC. Optymalna temperatura otoczenia dla królika wynosi 18-20 oC Objawy: zwierzątko jest osłabione i osowiałe, ma silne pragnienie, oddycha szybko i ciężko leżąc z wyciągniętymi łapkami, błony śluzowe ma wyraźnie przekrwione. Leczenie: należy szybko króliczka przenieść w chłodniejsze miejsce, zapewnić dostęp do świeżej wody, Można spróbować zastosować zimne kompresy (ale tak, by nie zamoczyć futerka) na główkę i okolice serca. Dobrze jak zwierzątko ma na wybiegu kawałek powierzchni dobrze odbierającej ciepło (płyta lastriko, kamienna lub betonowa) - w gorące dni chętnie będzie na niej się wylegiwało. Powrót Niedobory witamin i składników mineralnych: - awitaminozy powodowane są niedoborami określonych witamin, które regulują pracę poszczególnych króliczych organów wewnętrznych, a także odpowiadają za ogólny rozwój i kondycję królika. Witamina A - jej niedobór objawia się uszkodzeniami komórek nabłonkowych (śluzówki układu oddechowego i pokarmowego), zapaleniem spojówek, zapaleniem rogówki, kurzą ślepotą i całkowitą utratą wzroku; katarem u młodych króliczków, zmianami w układzie moczowym powodującymi powstawanie kamicy moczowej; niepłodnością samic, poronieniami lub rodzeniem martwych płodów; młode króliczki wolno rosną i słabo się rozwijają, ostry niedobór może powodować drgawki i porażenie mięśni. Leczenie: od wiosny do jesieni podawać pasze zielone, zimą kóliczą dietę uzupełnić o marchew, zawierającą karoten czyli prowitaminę A. Witaminy z grupy B - u zdrowych króliczków wytwarzane są w przewodzie pokarmowym przez symbiotyczne bakterie bytujące w jelicie ślepym. Leczenie antybiotykami lub sulfonamidami może ograniczyć wytwarzanie tych witamin, aż do całkowitego zaniku. Witamina B1 - jej niedobór powoduje osłabienie apetytu, upośledzenie pracy układu trawiennego i moczowego, zahamowanie wzrostu, uszkodzenie układu nerwowego, drgawki i porażenie. Witamina B2 - jej niedobory występują u królików bardzo rzadko a powodują zaburzenia wzrostu. Witamina H - jej brak może doprowadzić do całkowitego zahamowania wzrostu, zapalenia skóry i gruczołów łojowych a także do wypadania sierści. Leczenie: w trakcie kuracji antybiotykowej lub sulfonamidowej podawanie osłonowo witaminy B-compositum lub preparatów zawierających liofilizaty symbiotycznych szczepów bakteryjnych. Witaminę B1 zawierają kiełki zbóż i pszenne otręby (należy podawać w formie zwilżonej, by nie dopuścić do zapylenia oczy i dróg oddechowych królaska); witamina H występuje w drożdżach piwnych. Witamina D - jej niedostatek powoduje powstawanie krzywicy, łomikost a u starszych zwierząt odwapnienie kości i ich zrzeszotnienie. Leczenie: umożliwić królikowi przebywanie na słońcu (na działce lub balkonie), ale nie wolno dopuścić do przegrzania! Przy podawaniu doustnym zachować ostrożność, gdyż przedawkowanie wit. D powoduje miażdżycę naczyń krwionośnych. Witamina E - jej braki odbijają się na płodności, zarówno samców jak i samic; powodują obumieranie płodów, mogą być przyczyną zaburzeń ruchowych i zwyrodnień mięśnia sercowego. Leczenie: stosowanie właściwej, urozmaiconej diety, zawierającej min. kiełki pszenicy lub lucerny, młode pąki drzew, sałatę i kapustę (te ostatnie z rozwagą i pod kontrolą). Powrót - niedobory mineralne czyli braki makro- i mikroelementów wynikają najczęściej ze stosowania monodiety lub ogólnych braków żywieniowych (karma o niskiej wartości odżywczej). Niedobór wapnia (Ca) - powodowany jest podawaniem karmy o niskiej jego zawartości (źle wysuszone plewy, słoma, ziarna zbóż) lub karmy powodującej wymywanie wapnia z organizmu (zielenina zawierająca znaczne ilości kwasu szczawiowego, który wiąże się z wapniem tj. szpinak, szczaw, liście buraków). Objawy: krzywica, łomikost, skurcze mięśni szkieletowych, zaburzenia pracy serca. Leczenie: podawanie pokarmów zawierających dużo wapnia (np. natka pietruszki), uzupełnienie diety o kostki wapienne, umożliwienie plażowania na słońcu. Przedawkowanie wapnia, przy skłonnościach do kamicy moczowej może doprowadzić do upośledzenia pracy nerek, a w konsekwencji do śmierci króliczka. Niedobór fosforu (P) - może być wynikiem niewłaściwego stosunku Ca do P w karmie (prawidłowa relacja jest jak 2 do 1) oraz brak witaminy D uniemożliwiają właściwe uwapnienie kości, zaburzają prawidłową syntezę białek i enzymów. Objawy: schorzenia układu kostno-stawowego. Leczenie: wzbogacenie paszy o mieszanki mineralne zawierające w swym składzie węglan i fosforan wapnia. Niedobór miedzi (Cu)- niewłaściwa dieta, uboga w mikroelementy. Objawy: mała aktywność, charłactwo, anemia. Leczenie: w klatce umieścić kawałek miedzi, królik sam będzie go lizał uzupełniając niedobory tego pierwiastka lub podawać preparaty zawierające miedź w kompleksie chelatowym (biovital, vitaral). Niedobór jodu (J) - niewłaściwa dieta, uboga w mikroelementy. Objawy: zaburzenia w pracy tarczycy objawiające się nadmiernym jej powiększeniem (tzw. wole, ale nie mylić z naturalnym wolem króliczych samic), ucisk powodowany przez powiększony gruczoł może powodować bezdech; pogorszenie przemiany materii, zaburzenia w okresie ciąży, słabe i chorowite potomstwo; uszkodzenie okrywy włosowej. Leczenie: podawanie do klatki lizawek z soli jodowanej (zwykle lizawki zawierają większość niezbednych mikroelementów). Niedobór kobaltu (Co) - niewłaściwa dieta, uboga w mikroelementy. Objawy: utrata apetytu i lizawość, zaburzenia w pracy układu krwiotwórczego, pogorszenie stanu futerka, wychudzenie, zakłócenie równowagi mikrobiologicznej w przewodzie pokarmowym. Leczenie: podawanie preparatów zawierających ten mikroelement. Niedobór żelaza (Fe) - niewłaściwa dieta, uboga w makroelementy. Objawy: anemia, senność, brak apetytu, zaburzenia trawienia, blada i obwisła skóra, porcelanowobiałe spojówki. Leczenie: podawanie preparatów zawierających żelazo. Powrót Choroby zakaźne, groźne dla króliczków, powodowane przez wirusy: - myksomatoza jest śmiertelną chorobą wirusową przenoszoną przez pasożyty zewnętrzne: komary, muchy, pchły, wszy, kleszcze, wszoły i podobno też przez meszki (czyli owady z narządami kłującymi lub ssącymi). Niebezpieczny jest też kontakt z odchodami chorego zwierzęcia, dlatego nie wolno pozyskiwać zielonki z obszarów gdzie występują dzikie króliki. Wirus ten jest niebezpieczny tylko dla królików, zające są na niego odporne. Chociaż podobno zaobserwowano, że jeśli królik przeżyje atak choroby (śmiertelność przekracza 95%) to jego potomstwo z dużym prawdopodobieństwem może być uodpornione - ale nie sprawdzajcie tego na nas, króliczkach domowych. Sam wirus pochodzi z Ameryki Południowej, gdzie dla miejscowych zajęczaków nie stanowi aż takiego zagrożenia. Lecz wszystkiemu jak zwykle winny jest człowiek. Sprowadzając dla swego myśliwskiego kaprysu europejskiego dzikiego królika na kontynent australijski nie przewidział plenności króliczego rodu. Z 24 uszatych przywiezionych do Australii w roku 1859 po kilku już latach były setki tysięcy a może i miliony. Pozbawiony naturalnych wrogów i mający pod dostatkiem paszy króliczek obejmował w swe posiadanie coraz to nowe połacie kontynentu, niszcząc pola uprawne i pastwiska, podkopując fundamenty budynków i rozkopując nasypy kolejowe... Intensywne polowania na kicajace stworzenia nie przynosiły żadnego rezultatu. W latach 40-tych XX wieku stwierdzono, że południowoamerykański wirus jest śmiertelnym przeciwnikiem królików. Do przenoszenia tej broni biologicznej zastosowano w pierwszej kolejności komary, zarażone wirusem myksomatozy, a następnie pchłę króliczą, która okazała się prawdziwym króliczym mordercą. Zastosowanie tej śmiercionośnej broni tak zredukowało populację dzikich królików w Australii i Nowej Zelandii, ale także i w Europie, że do dziś ich stada są mocno przetrzebione, a i co jakiś czas wybuchają lokalne epidemie zarazy, wybijając króliczki "do nogi". Niestety, choroba nie wybiera i dotyka też króliki hodowlane, może dosięgnąć również Twoje ukochane maleństwo. Objawy: po zarażeniu królika przez owada-nosiciela wirusa myksomatozy, na skórze futrzaczka pojawiają się, w jednym lub kilku miejscach, guzki pierwotne o wielkości od ziarnka prosa do ziarna fasoli. Guzki te rozlewają się na większe powierzchnie a najczęściej występują w miejscach słabo owłosionych czyli uszach, nosie i powiekach. Wkrótce guzki te, zlewają się ze sobą tworząc tzw. guzki wtórne, przypominające ciastowatą opuchliznę, mogącą pokrywać całą powierzchnię króliczego ciała. Po 3 - 5 dniach następuje śmierć zarażonego króliczka. Leczenie: jest prawie niemożliwe. Jeśli króliczek przeżyje infekcję to jego ciało pokryte będzie bliznami, ale do końca swego życia zachowa odporność immunologiczną. Aby się ustrzec tej groźnej choroby należy zabezpieczać króliczki przed możliwością zarażenia, stosując szczepienia ochronne. Jako że myksomatoza występuje zwykle w miesiącach letnich (związane jest to z cyklem rozwoju owadów-nosicieli), to wiosną (w lutym - marcu) szczepieniu należy poddać każdego króliczka o wadze ponad 0,5 kg. Odporność nabywana jest po 10-14 dniach od szczepienia. Szczepionka jest skuteczna przez około 6 miesięcy, więc wiosną następnego roku operację należy powtórzyć. - chiński pomór królików (czyli wirusowa choroba krwotoczna lub krwotoczne zapalenie oskrzeli i płuc także septycemia) do Polski dotarł pod koniec lat 80-tych XX wieku. Występuje praktycznie w okresie całego roku ze szczególnym nasileniem w miesiącach letnich. Upadki zwierząt następują zwykle po 10-14 dniach, w przypadku przebiegu bardzo ostrego choroby - już po 5-7 godzinach! Śmiertelność jest 100 %. Niestety, tę chorobę można przynieść do domu "na butach". Objawy: trudności w oddychaniu, popiskiwanie, wyciekająca z nosa pienisto-krwista wydzielina, zwłaszcza po podniesieniu króliczka za tylne skoki. Leczenie jest niemożliwe. Jedynym sposobem jest szczepienie zwierzątka 2x w roku (szczepionka jest skuteczna jedynie przez 6 miesięcy. - zakaźne zapalenie błony śluzowej jamy ustnej zwane też "śliniaczką" najczęściej atakuje młode króliczki, do 2 miesiąca życia. Objawy: obfity ślinotok, powodujący sklejanie sierści na szyi i piersiach a w konsekwencji jej wypadanie. W pyszczku, na wargach, języku i podniebieniu występują małe pęcherzyki - bardzo bolesne, utrudniające gryzienie pokarmu i jego przełykanie. Leczenie: jamę ustną króliczka należy płukać 0,1 % roztworem nadmanganianu potasu a do jedzenia podawać pokarmy o konsystencji papkowatej (kleik z płatków owsianych, przecier warzywny, rozmoczony granulat). Wymagana jest konsultacja lekarska. Inne, rzadziej spotykane choroby wirusowe to: - wścieklizna, - pryszczyca, - choroba bornaska. Powrót Choroby zakaźne pochodzenia bakteryjnego: - pastereloza również nazywana jest posocznicą krwotoczną, zapaleniem nosa, katarem zakaźnym lub "nosówką królików"; znana jest od dawna, a występuje w postaci ostrej lub przewlekłej. Przeważnie pojawia się wiosną lub jesienią, gdy odporność królików jest osłabina, a jej ofiarą padają najczęściej młode i osłabione króliczki. Powodowana jest przez pałeczki posocznicy krwotocznej - często bytującej w organizmach zdrowych królików. Pogorszenie warunków bytowania (wilgoć, przeciągi) a także stres mogą być przyczyną uzjadliwienia się tych bakterii. Przebieg ostry charakteryzuje się podwyższeniem temperatury ciała, królik staje się apatyczny, otoczenie go nie interesuje, jest ociężały i przestaje jeść. Następnie pojawia się wysięk z nosa i duszności spowodowane zapaleniem oskrzeli, oddech staje się świszczący któremu może towarzyszyć kaszel. Chore zwierzątko umiera po kilku dniach. Postać przewlekła objawia się wychudzeniem królika, który staje się mniej ruchliwy. Z nosa wycieka wodnista lub ropna wydzielina, której może towarzyszyć zapalenie spojówek. Choroba w tej postaci może trwać od kilku tygodni do kilku miesięcy i doprowadza króliczka do skrajnego wychudzenia. Objawy: najbardziej charakterystycznym objawem jest wodnisty lub ropny wyciek z nosa, wycierany przez króliczka przednimi łapkami, przez co łapki od strony wewnętrznej są pobrudzone, a sierść sklejona. Leczenie: tylko pod nadzorem lekarza weterynarii, stosowane są antybiotyki lub sulfamidy. Najważniejsze jest by nie dopuścić do narażania królika na duże zmiany temperatury, przebywanie w przeciągu lub w wilgotnym i zimnym pomieszczeniu. Podawanie zbyt zimnej wody do picia, wystawianie na działanie deszczu i śniegu również mogą być przyczynami tej choroby. Istnieje szczepionka Cunipastivac, która podobno uodparnia króliczki przeciwko pasterelozie. - salmonelloza zwana również paratyfusem powodowana jest przez bakterie z grupy Salmonella, niebezpieczne dla większości ssaków, w tym i ludzi. Przyczyną choroby może być zjedzenie zakażonej paszy (np. odchodami ptaków, które są naturalnymi nosicielami salmonellozy). Jady wydzielane przez bakterie powodują stany zapalne jelit, wątroby, śledziony i nerek. Większość przypadków kończy się śmiercią królików. Najbardziej narażone są młode zwierzęta. Objawy: utrata apetytu, podwyższona temperatura, biegunka (również krwawa), apatia. Badania kału i krwi wykazują obecność pałeczek salmonelli. Leczenie: pod kontrolą lekarza preparatami sulfonamidowymi. - kolibakterioza powodowana jest przez pałeczki okrężnicy Escherichia coli, normalnie występujące w króliczym przewodzie pokarmowym i spełniające tam pożyteczną rolę. Osłabienie organizmu spowodowane np. przejściem innych chorób, może doprowadzić do ich uzjadliwienia, co objawia się ostrymi zaburzeniami trawienia (biegunka). Objawy: zabuirzenia trawienia z biegunką, osłabienie, utrata apetytu. Leczenie: tylko pod nadzorem weterynarza, polegające na podawaniu bakteriostatyków z grupy sulfonamidów z witaminą B12 , podawanie liofilizatu bakteryjnego, zastosowanie diety lekkostrawnej, o dużej zawartości witamin. Wskazane jest podawać do picia wodę przegotowaną. - tularemia jest ostrą chorobą zakaźną, wywoływaną przez bakterię Francisella tularensis, atakującą przede wszystkim gryzonie i zajęczaki, ale też przenosząca się na człowieka. Ostatnio stwierdzono również u szergu dzikich zwierząt jak i zwierząt domowych. Zarażenie może nastąpić poprzez kontakt z odchodami chorych zwierząt (np. zanieczyszczającymi paszę, ściółkę lub wodę), a także przez infekcję spowodowaną przez insekty i owady ssące. Śmierć następuje po 1-3 dniach. Objawy: utrata apetytu, podwyższona temperatura, apatia, w miejscu wniknięcia bakterii pojawiają się owrzodzenia i martwica skóry, węzły chłonne ulegają powiększeniu a dalej zropieniu, na organach wewnętrznych (płuca, wątroba, śledziona, nerki) występują guzki martwicze. Leczenie: tylko przez lekarza weterynarii; stosuje się silne antybiotyki z grupy tetracyklin oraz sulfonamidy. - rodentioza zwana jersinozą powodowana jest przez bakterie Yersinia pseudotuberculosis. Jest to jedna z groźniejszych zoonoz (chorób przenoszących się na człowieka). Chorują na rodentiozę zwłaszcza gryzonie i zajęczaki, ale też i ptaki. Zakażenie następuje przez kontakt z paszą, wodą lub ściółką zainfekowaną odchodami zwierząt chorych lub nosicieli. Objawy: postępujące wyniszczenie organizmu wraz z nasilającą się biegunką; węzły chłonne ulegają powiększeniu. Chore zwierzę winno być poddane eutanazji. Leczenie: brak informacji o możliwości leczenia rodentiozy. - gruźlica powodowana jest przez bakterie zwane prątkami grużlicy Mycobacterium bovis i Mycobacterium avium, które cechują się dość dużą odpornością (w wysuszonych wykrztusinach mogą żyć do kilku miesięcy, w środowisku wodnym do 80 dni). Do zakażenia najczęściej dochodzi drogą powietrzną od chorych zwierząt ale też jest możliwe zakażenie drogą pokarmową. Objawy: przewlekły przebieg choroby doprowadza do ogólnego wyniszczenia organizmu, utrata apetytu, biegunka, zmatowienie i nastroszenie sierści, apatia, powiększenie węzłów chłonnych, zmiany w płucach. Chorobę można pomylić z rodentiozą. Leczenie: tylko przez lekarza weterynarii przy użyciu odpowiednich bakteriostatyków. - listerioza czyli monocytoza jest chorobą zakaźną zwierząt i ludzi, powodowaną przez bakterię Listeria monocytogenes powszechnie występującą w przyrodzie, głownym jej nosicielem są gryzonie. Wzmożoną zachorowalność obserwuje się w okresie obnizonej odporności (wiosna i jesień). Choroba może występować w trzech przebiegach: ostrym, podostrym i przewlekłym. Objawy: listerioza u królików jest dość trudna do zdiagnozowania, w przebiegu ostrym występuje wyciek śluzowy z nosa, podwyzszenie temperatury do 40oC i opuszczenie uszu. Leczenie: tylko przez lekarza z zastosowaniem antybiotyków lub sulfonamidów. - nekrobacyloza jest chorobą zakaźną i zaraźliwą, spowodowaną zakażeniem pałeczką martwicy Fusobacterium necrophorum, występującą w przewodzie pokarmowym zdrowych zwierząt. Zmniejszenie odporności może doprowadzić do uzjadliwienia mikroba. Postaci choroby: skórna (ogniska zapalno-martwicowe na skórze) lub wątrobowa. Objawy: w postaci skórnej - zmiany skórne, zapalenia stawów i ścięgien, błon śluzowych jamy ustnej, gardła połączone ze ślinotokiem i cuchnącym oddechem; w postaci wątrobowej - ogniska martwicowe w wątrobie i innych organach wewnętrznych. Leczenie: tylko przez lekarza weterynarii intensywną kuracją antybiotykową i sulfonamidową, zapewnienie właściwych warunków bytowania (sucha i czysta klatka.) - streptokokoza jest chorobą zakaźna powodowaną przez paciorkowce Streptococcus zooepidemicus, które cechują się znaczną odpornością na niesprzyjające warunki przetrwania. Źródłem zakażenia jest najczęściej zakażona karma, a czynnikiem sprzyjającym obniżenie odporności króliczego organizmu. Najbardziej narażone są młode króliczki. Objawy: podwyższona temperatura ciała, utrata apetytu, osłabienie i apatia. Leczenie: tylko przez lekarza weterynarii na podstawie badania bakteriologicznego materiału pobranego od chorego zwierzaczka. - promienica wywoływana jest przez beztlenowce z grupy Actinomyces, a możliwość zakażenia stwarzają wszelkiego rodzaju rany i uszkodzenia skóry lub błony śluzowej. Jest chorobą niezaraźliwą. U króliczków najczęściej występuje w obrębie głowy (guzki promienicze w tkankach miękkich głowy, kościach żuchwy lub szczęki). Jest chorobą mało zaraźliwą. Objawy: charakter przewlekły choroby ujawnia się przez powstawanie w obrębie głowy i szyi guzów różnej wielkości, zawierających ropę. Niekiedy ropnie otwierają się tworząc przetoki. Leczenie: tylko przez lekarza - chirurgicznie i farmakologicznie, na podstawie badania bakteriologicznego. - stafylokokoza jest chorobą zakaźną i zaraźliwą, o przebiegu posocznicowym, a wywoływana jest przez gronkowca Staphylococcus aureus. Źródłem zakażenia najczęściej bywa ściółka i karma. Miejscem wnikana bakterii bywa uszkodzona skóra lub śluzówka przewodu pokarmowego. Inkaubacja choroby trwa najczęściej 2-5 dni. Objawy: w miejscu wniknięcia drobnoustrojów pojawiają się guzki - ropnie,l które początkowo są twarde a następnie miękkie, wypełnione gęstą, ropną masą. U królików starszych, w miejscach zranienia powstają rozległe ropnie wypełnione bezzapachową ropą o konsystencji past koloru białożółtego. Leczenie: tylko przez lekarza - chirurgicznie i farmakologicznie, na podstawie badania bakteriologicznego. Inne choroby pochodzenia bakteryjnego: - enterotoksemia, - bruceloza, - tężec, - encephalitoza. Powrót Choroby wywoływane przez pasożyty. Choroby te są zwane inwazyjnymi, a mogą być powodowane przez pasożyty zewnętrzne (ektopasożyty) lub pasożyty wewnętrzne (endopasożyty). Bytują przejściowo lub stale na ciele i w ciele kólika, żywiąc sie jego pokarmem, tkankami lub wydzielinami. Zewnętrzne bytują najczęściej na skórze żywiciela, wewnętrzne - wewnątrz organizmu (przeważnie w układzie pokarmowym). Pasożyty zewnętrzne: Pasożyty zewnętrzne dzieli się na owady i roztocza. Owady to: pchły, komary i wszy, a roztocza to: świerzbowce, kleszcze i nurzeńce. Pchły, wszy i kleszcze bytują na skórze królika, żywiąc się jego krwią; komary sporadycznie ssają króliczą krew. Świerzbowce i nurzeńce osiedlają się w ujściach cebulek włosowych i porach skóry a także w przewodach nosowych i usznych, w jamie ustnej lub odbycie. - świerzb uszny powodowany jest przez pasożyta umiejscawiającego się w kanałach usznych. W miejscach zmienionych chorobowo najpierw powstają małe guzki a następnie pęcherzyki, które pękając wydzielają cuchnący, mazisty wysięk koloru żółtego. Zasychająca wydzielina może zablokować przewód słuchowy. Objawy: intensywne drapanie uszu i potrząsanie głową (co może być przyczyną przeniesienia pasożyta na inne króliczki). Leczenie: przed zastosowaniem właściwego leczenia należy królicze uszy oczyścić z zalegających złogów woszczyny i strupów, a dopiero później wprowadzać zapisane przez lekarza preparaty. Leczenie należy kontynuować przez 6-7 dni, powtarzając zabieg co 2 dni. Wszystkie materiały mające kontakt z chorym królikiem należy bezwzględnie spalić, aby nie były źródłem dalszego rozsiewania choroby. - świerzb głowowy powodowany jest przez roztocza usadawiającegio się początkowo na głowie królika, a następnie przenoszącego się na łapki i inne części ciała. Najchętniej drązy swe kanały w skórze, w okolicach warg i oczu. Objawy: wskutek drążenia kanalików w skórze pojawiają się najpierw małe krostki a nastęnie strupki, sierść w miejscahc zmienionych chorobowo wypada. Leczenie: preparatami kontaktowymi przepisanymi przez lekarza i według jego wskazań. - świerzb drążący jest pasożytem osiedlającym się najchętniej na wargach i grzbiecie nosa, gdzie drąży głębokie kanały w skórze. Objawy: w miejscu inwazji tworzą się małe pęcherzyki wypełnione płynem, które po pęknięciu powodują pokrycie skóry gęstą, mazistą wydzieliną. Miejsce chore charakteryzuje się odczynem zapalnym i silnym świądem. Leczenie: tak, jak w przypadku poprzednich pasożytów stosuje się leki kontaktowe, stosowane w określonym przez lekarza przedziale czasu. Pchły i wszy należy zwalczać za pomocą preparatów zalecanych przez lekarza weterynarii. Utrzymanie należytej czystości i właściwej króliczej higieny ogranicza do minimum zagrożenie wystąpienia inwazji ww pasożytów. Kleszczy można uniknąć nie dopuszczając króliczka do terenów na których ten pajęczak występuje. Przed komarami najlepiej chroni siatka w oknie. Pasożyty wewnętrzne. Pasożyty wewnętrzne dzieli się na: - pierwotniaki, - robaki, a w tym: - tasiemce, - nicienie, - przywry. Pierwotniaki są przyczyną powstawania następujacych króliczych chorób: - kokcydiozy wywołanej przez pierwotniaki z rzędu Coccidia i rodziny Eimeria, występujacych w przewodzie pokarmowym królika. Sprzyjające warunki (osłabienie bariery immunologicznej zwierzaka, stres, niewłaściwa dieta, brak higieny w króliczym domku) powodują uaktywnienie się pierwotniaków. Zarażenie ma miejsce najczęściej przez kontakt z kałem chorego zwierzaczka lub z jego sierścią. Stanowi szczególne zagrożenie dla młodych królików, których organizmy nie mają dostatecznej odporności. Choroba uaktywnia się nagle, a śmierć następuje zwykle w pierwszym miesiącu jej trwania. Rozróżnia się kokcydiozę jelitową i wątrobową, każdą z nich powoduje inny rodzaj pierwotniaka. Objawy: przy średnim nasileniu objawy mogą być praktycznie niewidoczne, ostre nasilenie choroby może mieć symptomy podobne do zapalenia nerek (częste oddawanie moczu), niekiedy królik traci apetyt, bywa apatyczny i może mieć biegunkę, sierść staje się matowa a zwierzątko chudnie. Leczenie: pod nadzorem lekarza weterynarii po rozpoznaniu mikrobiologicznym; w otoczeniu króliczka należy utrzymywać właściwą czystość, aby nie dopuścić do wtórnego zakażenia. Króliczki mające kontakt z chorym należy przebadać na obecność oocyst. - toksoplazmoza u królików występuje dość rzadko a powodowana jest przez pierwotniaki Toxoplasma gondii. Jest to choroba, która może przenieść się na człowieka. Żywicielem ostatecznym są kotowate, natomiast króliki (jak i ludzie) są żywicielami pośrednimi. Pasożyt ten bytuje wewnątrz komórek narządów miąższowych, w ośrodkowym układzie nerwowym lub w mięśniach. Przebieg choroby ma najczęściej postać ostrą, a źródłem zarażenia jest przeważnie pokarm zanieczyszczony oocystami pierwotniaka. Objawy: w przebiegu utajonym praktycznie bezobjawowo, czasem symptomy ze strony ośrodkowego układu nerwowego; w przebiegu ostrym króliki tracą apetyt, stają się osowiałe i mają wysoką temperaturę - śmierć następuje po kilku dniach. Najbardziej zagrożone są kotne samice. Leczenie: nie jest opracowane. Należy zachować szczególną ostrożność przy kontaktach ze zwierzętami podejrzanymi o toksoplazmozę, gdyż dla człowieka choroba ta jest również niebezpieczna. Warunkiem uniknięcia toksoplazmozy u króliczka jest przestrzeganie czystości, nie dopuszczanie do kontaktów z kotami, a zwłaszcza z ziemią (kocia kuwetka?) zanieczyszczoną kocim kałem. Oocysty mogą być przenoszone również przez muchy i karaluchy. Choroby powodowane przez tasiemce czyli - tasiemczyce są chorobami przewodu pokarmowego spowodowanymi przez płazińce - robaki charakteryzujące się członowatym, spłaszczonym grzbietobrzusznie ciałem, bez układu pokarmowego, krwionośnego i oddechowego, za to ze szczególnie dobrze rozwiniętym układem rozrodczym. Królik może być dla tasiemca żywicielem pośrednim lub końcowym. Zarażenie następuje najczęściej w wyniku spożycia karmy zanieczyszczonej jajami lub członami tasiemca. W przypadku żywiciela końcowego w kale chorego królika stwierdza się obecność oderwanych członów tasiemca, a badanie sekcyje wykazuje jego obecność w króliczych jelitach. Jeśli królik jest żywicielem pośrednim to możemy mieć do czynienia z: - wągrzycą powodowaną przez larwy tasiemców zwierząt mięsożernych, usadawiających się w organach wewnętrznych króliczka (błona surowicza wątroby, przepona, nerki, płuca, otoczka jelit, mózg czy też macica). Do zarażenia najczęściej dochodzi drogą pokarmową. Wągrzyca może prowadzić do śmierci, zwłaszcza młodych zwierzaczków. Objawy: na ogół objawy są mało charakterystyczne, obserwuje się apatię i brak apetytu, nieswoiste wyginanie grzbietu, obmacywana wątroba jest bolesna i powiększona a śluzówki jamy ustnej oraz spojówki oka są blade. Leczenie: brak udokumentowanej terapii. W celu zmniejszenia zagrożenia zarażeniem wągrzycą należy przestrzegać elementarnych zasad higieny, podawać pokarm pochodzący tylko z pewnego źródła. Można, pod nadzorem lekarza zastosować kurację profilaktyczną z CuSO4 (2 krotnie przez 4 dni po 50mg/kg mc). - bąblowicą powodowaną przez inne gatunki tasiemców, w Polsce rzadko obserwowaną. Do zakażenia dochodzi drogą pokarmową, przez zjedzenie zielonki lub siana zanieczyszczonego odchodami zwierząt mięsożernych, które są nosicielami tasiemców powodujących tę chorobę. Uwolnione w króliczym żołądku onkosfery przedostają się do układu krwionośnego i wraz z krwią roznoszone są po całym organiźmie. Larwy bąblowców umiejscawiają się najczęściej w tkankach mięśni, w wątrobie i w mózgu. Objawy: zależne są od rodzaju bąblowca, zwykle jednak niezauważalne; jedynie larwy osiedlone w ośrodkowym systemie nerwowym mogą powodować silne zburzenia neurologiczne, kończące się śmiercią zwierzęcia. Leczenie: brak. Uwagi jak w przypadku wągrzycy. Choroby powodowane przez nicienie czyli przez obleńce, które wnikają do króliczych organizmów drogą pokarmową, z zanieczyszczoną zielonką lub wodą. Mogą być przyczyną schorzeń wielu organów wewnętrznych (płuc, płu i żołądka, jelita cienkiego) - zależnie od gatunku robaka. Każdy z tych pasożytów występujących w króliczym organiźmie ma swój cykl rozwojowy i występuje tylko w określonych narządach. Objawy: utrudnione oddychanie, zapalenie oskrzeli, częste kichanie, brak apetytu, osowiałość - to przy robaczycy płuc; wychudzenie spowodowane utratą apetytu, anemia - to przy robaczycy przełyku i żołądka; biegunki, osowiałość, niedokrwistość, wychudzenie, wodobrzusze, utrata apetytu, wzmożone pragnienie - to przy robaczycy żołądka; utrata apetytu, biegunki na przemian z zaparciami, anemia, utrata koordynacji ruchów - to przy robaczycy jelit. W przypadku dobrej kondycji króliczka objawy mogą być trudno zauważalne, u zwierząt młodych i osłabionych są dostrzegalne łatwiej. Dla młodych króliczków robaczyce mogą być śmiertelnie niebezpieczne. Leczenie: tylko pod nadzorem lekarza na podstawie rozpoznania mikrobiologicznego. Karma nie może być zanieczyszczona króliczymi odchodami, należy przestrzegać elementarnych zasad higieny w utrzymaniu zwierzaczka. Choroby wywoływane przez przywry: - motylica wątrobowa powodowana jest przez przywrę kształtu liściastego, która umiejscawia się w przewodach żółciowych wątroby. Do zakażenia dochodzi najczęściej wskutek karmienia królika zielonką lub sianem z łąk zalewanych wodą lub pojenia zakażoną wodą. Dorosły pasożyt może przeżyć w wątrobie do 11 lat, produkując w tym czasie miliony jaj, które wraz z żółcią przedostają się do jelit, a dalej wydalane są z kałem. Ich odporność na niekorzystne czynniki jest bardzo duża. Objawy: bardzo trudne do zaobserwowania, przy masowej inwazji pasożyta stwierdza się biegunki na przemian z zaparciami, zażółcenie błon śluzowych, zmatowienie i wypadanie sierści, ogólne wyniszczenie organizmu. Badanie kału jest najskuteczniejszą metodą rozpoznania. Leczenie: pod nadzorem lekarza weterynarii. Karma nie może być zanieczyszczona króliczymi odchodami, musi pochodzić z pewnego źródła; należy przestrzegać elementarnych zasad higieny w utrzymaniu zwierzaczka. - choroba motyliczkowa powodowana jest przez przywrę kształtu lancetowatego, mniejszą od poprzedniej i wystepującą przede wszystkim na łąkach suchych, gdzie jednym z żywicieli pośrednich jest mrówka. Do zakażenia dochodzi po spożyciu trawy lub siana z inwazyjnymi metacerkariami. Choroba występuje znacznie rzadziej niż motylica wątrobowa. Objawy: bardzo podobne do objawów motylicy wątrobowej. Diagnoza na podstawie badań kału. Leczenie: tylko pod nadzorem lekarza. Uwagi - jak w przypadku motylicy wątrobowej. Choroby powodowane przez grzyby (grzybice.) - grzybica strzygąca powodowana jest przez przez groźną dla wszystkich zwierząt i ludzi odmianę grzyba Trichophyton mentagrophytes, którego grzybnia, zbudowana z wielokomórkowych strzępek tworzy okrągłe ogniska z "przystrzyżonymi" włosami (stąd nazwa). W wyniku rozwoju grzyba włos traci połysk, barwę, elastyczność i staje się kruchy, łamiąc się tuż nad skórą. Okres inkubacji wynosi od 1 do 4 tygodni, u królików dorosłych przebieg zwykle jest łagodny, u młodych na ogół przebieg jest ciężki. Bardziej zagrożone są króliki o ciemnym futerku. Do zakażenia może dojść poprzez kontakt z zarażonymi królikami (np. w sklepie), od dzikich gryzoni ale też przez karmę i ściółkę. Objawy: najczęściej na głowie w okolicach nosa i oczu, na karku i nogach obserwuje się wypadanie włosów i rogowacenie naskórka. Powstała okrągła łysinka jest zaczerwieniona i przekrwiona a dalej pokrywa się zgrubiałym naskórkiem ze strupami, pod którymi może występować ropa, będąca wynikiem powikłań bakteryjnych. Niekiedy grzybica strzygąca może występować w okolicach pazurków, które stają się łamliwe, rozwarstwiają się a sierść wokół nich staje się przerzedzona i pojawiają się strupy. Leczenie: grzybica strzygąca jest chorobą zakaźną, która może przenieść się na opiekuna. Leczenie (jak zresztą większości grzybic) jest trudne i długotrwałe, pod nadzorem lekarza weterynarii. - grzybica drobnozarodnikowa jest chorobą zakaźną, grożną dla zwierząt i człowieka, a powodowana jest przez Microsporum canis lub (rzadziej) M. gypseum i M. audinii. Grzyby te atakują włosy i naskórek. Choroba przenosi się za pośrednictwem włosów i zrogowaciałego naskórka, zawierających zarodniki i grzybnię - wolnych lub przyczepionych do ubrania czy przyborów pielęgnacyjnych. Objawy mogą się pojawić w ciągu 14 dni od kontaktu z materiałem zakaźnym. Nosicielami mogą być króliki, koty, psy i inne zwierzęta. Sporadyczne zmiany mogą samoistnie ustępować, chyba że dojdzie do powikłań bakteryjnych. Objawy: otaczanie podstawy włosa jakby białym płaszczem ("popiół z papierosa") a następnie złamanie włosa, tworzenie owalnych lub okrągłych plam, pokrywających się delikatnymi strupkami. Dokładne rozpoznanie można postawić na podstawie badań mikroskopowych, hodowli grzybów na dedykowanej pożywce, niekiedy na podstawie badań w UV (lampa Wooda). Leczenie: jak w przypadku grzybicy strzygącej. - grzybica woszczynowa (lub parch) powodowana jest przez grzyby Trichophyton schoenleinii, które tworzą na zarażonej skórze charakterystyczne strupy, przypominające pusty plaster pszczeli (nazywany przez pszczelarzy woszczyną). Roznosicielami tej zakaźnej choroby mogą być chore króliki, gryzonie i inne zwierzęta (psy, koty); choroba przenosi się także na ludzi. Nosicielami mogą być również insekty (kleszcze). Objawy: zmiany chorobowe występują najczęściej na uszach, głowie, wokół oczu i otworów nosowych. W przypadkach ciężkich mogą pokrywać nawet całe ciało. Początkowo pojawiają się małe plamki, w miarę rozwoju choroby pokrywające się strupkami. Leczenie: jak w przypadku poprzednio opisanych grzybic. - aspergilloza powodowana jest przez kropidlaki z rodzaju Aspergillus a umiejscawia się najczęściej w układzie oddechowym. Zarodniki grzyba po wniknięciu do płuc powodują martwicę tkanek i powstanie ziarniaków. Inkubacja trwa od kilku do kilkunastu dni. Choroba coraz częściej atakuje młode króliki, a przyczyną może być kontakt z zakażoną karmą (np. spleśniałe siano). Objawy: kaszel, kichanie, duszności, wydzielina z nosa - także krwista, biegunka, wychudzenie i wyniszczenie organizmu. Leczenie: podobno brak opracowanej terapii. Na stronach Domowego Zwierzyńca w sekcji Królik - choroby opisano przypadek skutecznego wyleczenia aspergillozy u króliczka. - pleśniawka jest powodowana przez drożdżaki z rodzju Saccharomyces, objawia się zaburzeniami w pracy przewodu pokarmowego. Grzyb ten powszechnie występuje w przyrodzie i jest obecny w przewodzie pokarmowym zdrowych królików. Zaburzenie prawidłowego składu mikroflory króliczego przewodu pokarmowego może powodować nadmierne namnożenie się i wystąpienie objawów chorobowych. Czynnikiem sprzyjającym wystąpieniu choroby może być antybiotykoterapia. Objawy: nadmierna fermentacja jelitowa, biegunki, wzdęcia (niekiedy nawet pęknięcia żołądka!). Leczenie: łagodne środki przeczyszczające, witaminy z grupy B, dieta opierająca się na dobrej jakości sianie, należy unikać pokarmów zawierających cukier (warzywa, owoce - także suszone).

dlaczego krolik siedzi w jednym miejscu